Orzeł nie-orzeł

Drukuj

Bielik, najprawdopodobniej nasz narodowy ptak herbowy, jest największym europejskim orłem: samice ważą zwykle 4–6.9 kg, zaś samce 3.1–5.4 kg. Rozpiętość bielikowych skrzydeł to najczęściej przedział 1.78–2.45 m, co jest najlepszym wynikiem wśród orłów. Jak dotąd zarejestrowana rekordzistka ze Szkocji ważyła 7,5kg. Z kolei jej sąsiadka z Grenlandii (żyje tam niewielka, najbardziej na zachód i północ wysunięta populacja) rozpościerała swoje skrzydła na szerokość 2,53 m.
 
Bielik uważany jest za czwartego co do wielkości orła na świecie. (Chociaż w tej klasyfikacji z aptekarzem lepiej się nie zakładać;). Na pewno  ustępuje swojemu kuzynowi, biało-czarnemu Bielikowi Olbrzymiemu (nazwa mówi za siebie!) z północnowschodnich krańców Rosji, Harpii Królewskiej z Ameryki Południowej oraz Małpożerowi z Filipin, który na wniosek tego kraju nazywa się dzisiaj Orłem Filipińskim.
 
Cała trójka pretenduje do co najmniej jeszcze jednej kategorii rekordzistów… Są nie tylko najwięksi ale i jedni z najrzadszych. I w mojej osobistej opinii są to też jedne z najbardziej spektakularnych i charyzmatycznych ptaków drapieżnych (szponiastych). Niezatarte wprost wrażenie robią nie tylko swoją wielkością, ale też niezwykłą szatą i ozdobami.
 
Co ciekawe żaden z nich nie jest tzw. orłem właściwym. Bieliki klasyfikuje się dzisiaj jako orłany.
 
Nigdy nie zapomnę spotkania z jednym z wysoko postawionych pracowników pewnej korporacji, który z nieudawanym przejęciem wykrzyknął: „Byłem w szoku, gdy dowiedziałem się, że Bielik nie jest orłem!” Chcąc go uspokoić powiedziałem, żeby się nie martwił, bo dla Bielika to i tak nie ma znaczenia, jak go zaklasyfikujemy.
 
Czy jednak na pewno, skoro dla nas ma? A dzisiaj przecież, to my decydujemy o przetrwaniu innych gatunków. Może więc dumny orzeł w nazwie lepiej rokuje?...
 
A całe to zamieszanie z powodu wyników analiz DNA. Wszystko zaczęło się na słynnym amerykańskim uniwersytecie w Yale, gdzie Charles Sibley i jego asystent Jon Ahlquist już pod koniec lat 70. ubiegłego wieku zaczęli intensywnie badać „struktury życia”, otwierając tym samym nową specjalizację naukową zwaną ewolucjonizmem molekularnym.
 
Okazało się, że ptasie drzewo genealogiczne wygląda zupełnie inaczej, niż to, jak do tej pory je widzieliśmy. Tak częstą w przyrodzie konwergencję (zewnętrzne podobieństwo organizmów ze sobą niespokrewnionych, ale żyjących w tym samym środowisku lub też żyjących tak samo, np. Jerzyk – Jaskółka Dymówka) mylnie braliśmy za dowód na pokrewieństwo genetyczne. Całość dodatkowo komplikuje fakt, że dywergencja, czyli zjawisko odwrotne do poprzedniego, występuje równie często (np. Góralek, który wygląda na trochę wyrośnięty Chomik – Słoń, który… każdy wie jak wygląda!).
 
Dość powiedzieć, że w świetle tych naukowych rewelacji, ptasia systematyka wymaga gruntownej korekty. A zmiany miały/mają charakter od subtelnych do rewolucyjnych. Bo jak inaczej odnieść się do faktu, że sokoły filogenetycznie bliższe są… papugom niż jastrzębiowatym, z którymi razem z orłami, orłanami, rybołowem, sekretarzem i sępami wciąż są łączone w jedną systematyczną grupę (rząd szponiastych). I tak też od zawsze są pokazywane we wszystkich możliwych podręcznikach i przewodnikach o ptakach.
 
Jedno jest pewne: będą się pojawiały nowe wizje i propozycje zmian. Bowiem kłótnie, dyskusje i negocjacje wśród naukowców, co do linii podziałów i/lub pokrewieństwa poszczególnych gatunków i całych jednostek systematycznych trwają w najlepsze! Fakt, że badania są w toku, a towarzysząca im technologia i narzędzia coraz bardziej wyrafinowane oraz to, że wciąż napływają nowe dane, które muszą się zderzyć ze starymi przyzwyczajeniami i uporem wielu autorytetów, wcale nie ułatwia zadania.
 
W odróżnieniu do swoich kolegów z zagranicy, polscy naukowcy zdecydowali się wprowadzić do polskich nazw gatunkowych zmiany odzwierciedlające te zapoczątkowane  w systematyce lub po prostu upraszczające nazewnictwo.
 
Tym razem jednak uproszczenia mogą mieć skutek odwrotny od zamierzonego. Ryzyko tym większe, że społeczeństwo nasze niezbyt garnie się do przyrody, a poziom naszej wiedzy przyrodniczej należy do najniższych na kontynencie.
 
Może ktoś kiedyś słyszał o sikorze... Dowiązanie do tego Bogatki, czy Modraszki byłoby już bardzo proste. To w końcu sprawdzony i bliski nam kulturowo system: nazwisko (w systematyce odpowiednik rodziny) i imię (w systematyce odpowiednik konkretnego gatunku należącego do konkretnej rodziny lub rodzaju). I tak powstawał jasny komunikat: Sikora Bogatka, który podpowiadał nam kogo z kim łączyć i jak systematyzować (dosłownie!) poszczególne gatunki. O ironio, na tym też oparł swoje zasady stary, dobry Linneusz. Twórca uniwersalnej i od wieków doskonale sprawdzającej się naukowej systematyki.
 
Niestety, u nas obecnie kładzie się nacisk na to, aby używać nazw jednoczłonowych, często różnych od tych, które do tej pory funkcjonowały. Może to zniechęcić tych bardziej nieśmiałych i niepewnych swojej wiedzy. W efekcie jeszcze bardziej izolujemy ludzi od przyrody. Tymczasem bez społecznej akceptacji opartej na wiedzy nie da się skutecznie chronić ani sikorek, ani bielików... Bo i po co chronić coś, co nawet nie wiemy jak się nazywa?!
 
Wracając do Bielików: poza Polską nikt nie odważył się usunąć z ich nazwy gatunkowej słowa „orzeł”. Być może z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych.

 
 
Jestem na pTak Bądź na pTAK
Dzięki naszej Kampanii chcielibyśmy zwrócić Państwa uwagę na świat obok nas. Na tych wszystkich, z którymi dzielimy naszą planetę, a z którymi w gruncie rzeczy tak wiele nas łączy. Zapraszamy do współpracy i zabawy.
Bagna są dobre Bagna są dobre
W regionie Ujścia Warty wdrażamy bardzo dobry partnerski projekt - Bagna są dobre! Odtwarzamy zniszczone kiedyś mokradła. Dzięki temu zwiększamy bezpieczeństwo przeciwpowodziowe w dolnym biegu Warty i Odry.
Orlik grubodzioby Orlik Ptak Jakich Mało
Mamy ich w Polsce zaledwie 15 par. Znikają - wraz z ostatnimi bagiennymi łąkami, na których polują - i z ostatnimi podmokłymi lasami, gdzie zakładają gniazda i wychowują młode. Jedyną ostoją tych ptaków w naszym kraju jest Dolina Biebrzy. Tutaj też wdrażamy partnerski projekt.
Przywrócenie właściwego stanu ochrony podmokłych łąk i pastwisk w wybranych obszarach Natura2000 w Polsce Północnej Łąki Polski Północnej
Przywrócenie właściwego stanu ochrony podmokłych łąk i pastwisk w wybranych obszarach Natura2000 w Polsce Północnej
© Copyright by Ptaki Polskie, wszelkie prawa zastrzeżone.